Oprócz nalewki wiśniowej w tym roku zrobiłem też wino wiśniowe, a odbyło się to tak:

 

26.07.2013

Zmiażdżyłem 20kg dojrzałych i pięknych wisienek w wiadrze partiami. Wszystko powędrowało do fermentatora. Zalałem 3 litami wrzątku. Gdy ostygło zadałem drożdze w postaci matki drożdżowej nastawionej kilka dni wcześniej. Drożdże to Burgund 38 Zamojscy. Po trzech dniach zlałem sok poprzez kranik w fermentatorze. Owoce zostały zalane 5L kranówki. W tym momencie miałem zajęte dwa fermentatory. W jednym było powiedzmy winko a w drugim owoce zalane wodą.

Po 24h zlane te 5L znad owoców do drugiego pojemnika fermentacyjnego. Owoce ponownie zalałem 5L kranówki (u mnie woda w kranie bez zastrzeżeń).

Do fermentatora z sokiem dodałem 2kg cukru. Po upływie kolejnych 24h zlałem znad owoców, owoce odcisnołem i płyny razem połączyłem. Owoce wyrzuciłem.

Po około tygodniu dodałem znowu 2kg cukru, i to już będzie na tyle bo winko jest planowane na jakieś 12%.

31.08.2013

Winko zwolniło, przelałem do drugiego fermentatora zostawiając w starym osady, w tym martwe drożdże.